Something went wrong with the connection!

PMFP.pl – portal miłośników fotografii przyrodniczej

„Niedźwiedzica czai się pod wodą i wpatruje w obiektyw” – wywiad z Paulem Soudersem

„Niedźwiedzica czai się pod wodą i wpatruje w obiektyw” – wywiad z Paulem Soudersem
Styczeń 24
14:34 2014
© Paul Souders/Corbis

© Paul Souders/Corbis

Paul Souders, laureat konkursu Wildlife Photographer of the Year 2011 i 2013, a także zdobywca najwyższej nagrody 2013 National Geographic Photo Contest. Pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Na wywiad nie musiałem go namawiać – wystarczyło spytać.

P. Bicki: Na początek pytanie, które paść musi – w jakich okolicznościach przyrody rozpoczął się Twój romans z fotografią?

P. Souders: Nigdy nie marzyłem o tym, żeby być fotografem przyrody. Moją karierę zaczynałem jako fotoreporter w gazecie. Bardzo chciałem znaleźć się na okładce, ale po jakimś czasie podjąłem pracę na Alasce. Wtedy właśnie poczułem, że zakochałem się w przyrodzie, ponieważ otaczała mnie z każdej strony, była wszędzie.

P. Bicki: Jak możesz opisz jak udało Ci się zrobić zdjęcie „The water bear”, dzięki któremu zdobyłeś nagrodę na Wildlife Photographer of the Year 2013? Jak długo przygotowywałeś się do tego zdjęcia?

Polarne niedźwiedzie często chowają głowę do wody, gdy są zaskoczone i czują jakiekolwiek zagrożenie. Niedźwiedzica zsunęła się po gładkiej powierzchni lodu i zaczęła pływać dalej. Utrzymywałem przez długi czas

© Paul Souders *

© Paul Souders *

rozsądny dystans od niej, pozwalając jej się trochę zrelaksować, następnie bardzo powoli przybliżyłem się, fotografując ją gdy wspięła się na lód dzięki czemu miałem lepszy widok. Po czym robiłem jej zdjęcia jak zaczęła pływać. Niedźwiedzie mogą pływać ponad 100 mil w ciągu dnia, mimo to bardzo się starałem, żeby jej nie stresować. Powoli jej ciekawość moją osobą i sprzętem narastała, dzięki czemu mogłem podpłynąć pontonem trochę bliżej. Rozpocząłem robić zdjęcia za pomocą pilota zdalnego sterowania. Starałem się zrobić szerokie kąty, aby uchwycić zarówno niedźwiedzicę jak i jej otoczenie. Kiedy niedźwiedzica wpłynęła pod kawałek lodu, ukryła się tam na chwilę, a następnie pojawiła się aby złapać powietrze I rozejrzeć się, po czym ponownie się zanurzyła. Byłem wystarczająco blisko, aby udało się złapać ostrość na końcu pola więc wyostrzyłem na początku otworu w lodzie i zacząłem strzelać. Myślałem, że to całkiem fajne fotki wyszły, kiedy przybliżyła głowę na mniej niż metr od aparatu.

Dopiero jakiś tydzień później, jadąc pociągiem z Churchill na południe, w kierunku Winnipeg znalazłem czas na przejrzenie wszystkich moich zdjęć, jedno po drugim. Wtedy zobaczyłem, że mam kilka klatek z nią, kiedy ta czai się pod powierzchnią wody wpatrując się w obiektyw. Przynajmniej dla mnie, jest to magiczny obraz…

P. Bicki: Czy bawiłeś się w fotografię analogową?

P. Souders: Dalej od czasu do czasu robię takie zdjęcia do moich prywatnych projektów. Dorastałem robiąc zdjęcia na filmie Tri-X od Kodaka, następnie biegłem do ciemni, żeby to wywołać i wydrukować moje zdjęcia na „deadline” dla prasy. Podczas mojej ostatniej podróży na Antarktykę miałem ze sobą stary „Speed Graphic” i strzeliłem kilka sztuk zdjęć 4×5 pingwinom i krajobrazom. Tutaj możecie zobaczyć kilka zdjęć z tego aparatu…
http://photoboy.com/2013/10/07/antarctica-speed-graphic-see-different/

P. Bicki: Jakie są Twoje ulubione tereny na fotograficzne „łowy”?

P. Souders: Istnieje wiele miejsc, które kocham. Spędziłem bardzo dużo czasu wzdłuż wybrzeża Katmai na Alasce, fotografując niedźwiedzie Grizzly i żywiąc się łososiem na stokach, uwielbiam także brać moją łódź i fotografować humbaki w południowo-wschodniej Alasce. Odbyłem siedem wypraw na Antarktydę i na południową Gerogię (wyspa) fotografując pingwiny, foki i lodowce. Wreszcie, staram się odwiedzić Afrykę przynajmniej raz w roku, dokładnie Kenię lub RPA.

P. Bicki: Od jakiego sprzętu zaczynałeś i czym dysponujesz teraz? Twoje fotografie zachwycają między innymi dlatego że potrafisz zatrzymać czas w momencie najważniejszym – jaki sprzęt pomaga w tej magii?

P. Souders: Mój pierwszy aparat to był Nikon FM2 I “normalny” obiektyw 50mm f/1.8, który kupiłem za pieniądze zarobione podczas nocnej pracy w czasie studiów. Lata 90 ub. Wieku – przesiadam się na Canona I używam ich sprzęt do dzisiaj. Teraz mam nie mniej niż sześć różnych korpusów i masę obiektywów, od 8,15 rybie oko do tele 600mm.

P. Bicki: Z roku na rok coraz więcej doświadczeń i przemyśleń, czy masz jakieś wnioski przydatne dla nowego pokolenia fotografów?

P. Souders: Zajęło mi wiele lat, aby dowiedzieć się jak ważne jest, aby zwolnić trochę I zatrzymać się na dłużej w jednym miejscu. Istotne jest, aby poznać miejsce i zwierzęta, które tam żyją. Nie tak dawno słyszałem przecudny cytat od innego wielkiego fotografa: „Im więcej czasu spędzasz, tym więcej prawdy widzisz”…

P. Bicki: Na Twoich fotografiach zwierzęta są bliskie – dosłownie i w przenośni, jak to robisz?

P. Souders: Zawsze podobały mi się zdjęcia, które Frans Lantind zrobił w Delcie Okawango w Botswanie w latach 80 ub. Wieku. Wykreował on nowe sposób podglądania i fotografowania przyrody, używając obiektywów szerokokątnych zamiast teleobiektywów do fotografowania słoni i lwów na safari. Kocham używać tej szerokiej perspektywy do pokazania tematu w krajobrazie. Dzięki temu moje zdjęcia wyglądają także inaczej od tych robionych przez innych fotografów i turystów.

P. Bicki: Próbowałeś fotografii mniejszych zwierząt?

P. Souders: Nie wykonałem zbyt wielu zdjęć z małymi zwierzętami czy owadami. Myślę, że mogę więcej wyciągnąć podchodząc największe zwierzęta, które tworzą wspaniałe spektakle. W dodatku zdjęcia z owadami i małymi zwierzętami nie sprzedają się dobrze. To jest moja praca, a ja muszę mieć możliwość sprzedać zdjęcia, żeby opłacić rachunki, no i mieć na te wszystkie wyjazdy.

© Paul Souders

© Paul Souders

P. Bicki: Przypuszczałeś, że w Polsce także jesteś w jakimś stopniu znany i dajesz wielu młodym fotografom inspiracje?

P. Souders: Nie miałem pojęcia, że ktokolwiek w Polsce słyszał o mnie. Bardzo miło mieć nowych przyjaciół! Poznałem fotografa z Twojego kraju – Mateusza Piesiaka, jakiś czas temu na rozdaniu nagród BBC Wildlife Photo w Londynie. To niesamowicie utalentowany młody fotograf.

P. Bicki: Bezkrwawe łowy to przygody, które później można wnukom opowiadać przy ognisku w zimowe wieczory… Jaka jest Twoja najciekawsza historia?

P. Souders: Moi przyjaciele są bardzo zadowoleni, kiedy opowiadam im niekończące się historie I śmieszne sytuacje z podróży. Szczerze mówiąc, niedźwiedź polarny jest jedną z moich najlepszych opowieści.

P. Bicki: Czy masz autorytety w dziedzinie fotografii, ulubieni autorzy.

P. Souders: Tak jak wielu fotografów, dorastałem patrząc na zdjęcia w National Geographic. Ci ludzie są absolutnymi mistrzami naszego rzemiosła, czerpię inspiracje z tego co robią w każdym miesiącu. Pomaga mi w tym fakt, że dużo czasu spędzam w samolocie i w drodze, mam kiedy czytać. Wciąż kocham książki o Alasce i Afryce, przeczytałem ostatnio wspaniałą książkę pt. „River of Doubt” opowiadającej o podróży byłego prezydenta USA – Roosevelta wzdłuż Amazonii w Brazylii.

P. Bicki: Jak się uczysz fotografować. Jaką książkę o fotografii byś polecił i czy w ogóle teoria ma dla ciebie znaczenie?

P. Souders: Jestem prawie samoukiem. Owszem, przeszedłem kilka klas na fotografii na Uniwersytecie, ale moja prawdziwa nauka zaczęła się kiedy zacząłem pracować dla dziennika wydawanego przez uczelnię. Przez rok byłem szczęśliwy mogąc pracować w biurze lokalnego dziennika, a jednocześnie dalej ucząc się w szkole. Porzuciłem jednak szkołę i rozpocząłem pracę w pełnym wymiarze godzin, od tamtej pory pracowałem więc jako profesjonalny fotograf.

P. Bicki: Czy masz jakąś radę dla początkujących fotografów?

P. Souders: Moja rada jest zawsze jedna: „Nie kończ swojego dnia pracy”. Bardzo trudne jest żyć z aparatem w ręku non stop, ale to przepiękne i wspaniałe hobby i pasja na całe życie.  Myślę, że większość ludzi będzie uszczęśliwionych koncentrując się na zrobieniu dobre i interesującego zdjęcia, dla siebie samego i swoich przyjaciół niż koncentrując się na zarabianiu na nich.


* Canon EOS 7D + 10-22mm f3.5-4.5; 1/320 sec at f4; ISO 400; Manfrotto light boom + cable release.

About Author

Przemysław Bicki

Przemysław Bicki

Idź, szukaj i rób zdjęcia! Ta strona jest tylko informacyjna, nie siedź przy komputerze tylko rób zdjęcia... :)

Related Articles

1 Comment

Write a Comment

Podaj wynik: *