Something went wrong with the connection!

PMFP.pl – portal miłośników fotografii przyrodniczej

„Zauważyłem dwie lwice leżące na drodze około 80 metrów ode mnie” – wywiad z Isakiem Pretoriusem

„Zauważyłem dwie lwice leżące na drodze około 80 metrów ode mnie” – wywiad z Isakiem Pretoriusem
Marzec 31
10:05 2014

Kontynuując serię pytań „Do…” prezentujemy rozmowę z Isakiem Pretoriusem, pochodzącym z Republiki Południowej Afryki. Isak zdobył w 2013 roku wyróżnienie w kategorii „Zachowanie: Ptaki” na Wildlife Photographer of the Year. Więcej informacji o Isaku możecie przeczytać na jego stronie pod tym linkiem.

Isak Pretorius

Isak Pretorius

Na początek pytanie, które musi paść – jak rozpoczęła się Twoja przygoda z fotografią przyrodniczą?

I. Pretorius: Urodziłem się w 1978 roku w Pretorii i przez cały okres szkolny mieszkałem z rodzicami na małej posiadłości poza miastem. Jak to zwykle bywa w RPA, wakacje spędzaliśmy w Parku Narodowym i tam narodziła się moja miłość do przyrody. Chociaż studiowałem Inżynierię Przemysłową na Uniwersytecie w Pretorii a potem pracowałem jako Buisness Systems Analyst, dopiero po pierwszej wypłacie kupiłem aparat i zacząłem fotografować.

Fotografuję przede wszystkim z miłości do przyrody. Fotografia jest dla mnie cudownym narzędziem, dzięki któremu można doświadczać przyrodę w każdym szczególe oraz sposobem ekspresji siebie.

Inspirują mnie wspaniałe miejsca, w których bywam i obiekty, na jakie trafiam. Usiłuję fotografować zwierzęta dzikie i wolne, w swoim naturalnym środowisku, co pomaga wydobyć ich piękno oraz cechy charakterystyczne. Chcę pokazać różne spojrzenia i szczegóły, za pomocą prostej, ale wyjątkowej kompozycji i mojego stylu. Staram się nie tylko dokumentować przyrodę, ale też tworzyć sztukę. Z natury jestem perfekcjonistą, po wykonaniu zdjęcia modyfikuję tylko ustawienia kolorów i kontrastu, ponieważ chciałbym przedstawiać sceny tak, jak sam je widziałem, nie odbierając im autentyczności.

Ochrona środowiska jest częścią mojej pracy. Wierzę, że pokazując ludziom piękno przyrody, sprawimy, że wielu osobom zacznie na niej zależeć i uda nam się ocalić naturę, którą przecież wszyscy kochamy.

Na początku pochłonęło mnie fotografowanie ptaków. Kocham ptaki – są wszędzie, zawsze robią coś ciekawego, są wspaniałe i nawet najnudniejszy ptak może wyglądać efektownie, jeśli wykonana się zdjecie pod odpowiednim kątem i dobrze wykorzysta się światło. Do 2007 roku zajmowałem się fotografią hobbistycznie. Później zacząłem organizować fotograficzne safari w najbardziej malowniczych zakątkach Afryki. Dziś pracuję jako pełnoetatowy profesjonalny fotograf dzikiej przyrody oraz przewodnik dla fotografów.

Jak udało Ci się zrobić zdjęcie „Sticky situation”, dzięki któremu otrzymałeś tytuł Wildlife Photographer of the Year 2013? Jak długo przygotowywałeś się do zrobienia tego zdjęcia?

I. Pretorius: Przez tydzień pracowałem na jednej z wysp Seszele, gdzie pomagałem naukowcom dokumentować przyrodę. Było to wymarzone zadanie, ponieważ kocham fotografować ptaki i dokumentować ich zachowania. Słyszałem, że na wyspie zdarzają się przypadki, kiedy duże ptaki więzną w pajęczynach, ale powiedziano mi, że to bardzo  rzadkie zjawisko i mam niewielkie szanse je sfotografować. Mimo wszystko pozostałem optymistą, przeczesałem wszystkie zakątki wyspy i w końcu się udało. Rankiem, ostatniego dnia pobytu na wyspie, znalazłem dużą rybitwę cienkodziobą uwięziono w sieci pająka pająka Naphiila inaurata. Ptak był ciągle żywy, kiedy ogromny pająk siedział koło niego. Od razu pomyślałem, że to ponura scena. W oczach ptaka była widoczna bezradność. Naturalnie, chciałem go uwolnić, ale wiedziałem, że muszę trzymać emocje na wodzy. Ciężko fotografowało się tą scenę, światło padało punktowo, a w tle były jasne plamy. Zrobiłem wiele zdjęć, zmieniając kąt i odległość, w końcu zrozumiałem, że muszę wyeksponować pająka, zwiększając jego udział w kadrze i podkreślając jego obecność poprzez białe tło. Na szczęście pozycja ptaka pozwalała na dobrą kompozycję. Po wszystkim musiałem biec na łódź, żeby zdążyć na odjazd. Wracając, powiedziałem o odkryciu badaczom i chociaż nie dostałem żadnego potwierdzenia, jestem pewien, że uwolnili ptaka.

Czy zajmowałeś się fotografią analogową?

I. Pretorius: Nie, zaczynałem w dobie fotografii cyfrowej.

Gdzie najchętniej robisz zdjęcia?

I. Pretorius: Uwielbiam prawdziwie dzikie obszary, gdzie jest wiele zwierząt i nic nie ogranicza ich wolności, 20120310_9629jak rezerwat przyrody Central Kalahari Game w Botswanie, Park Narodowy South Luangwa w Zambii czy jezioro Bogoria w Kenii. Zostało już niewiele takich miejsc i ciężko się tam fotografuje, bo są to rozległe i dzikie tereny.  Moim ulubionym miejscem jest Marievale Bird Sanctuary w Johannesburgu, można tam robić naprawdę wiele różnych zdjęć i tam właśnie szlifowałem swoje umiejętności fotograficzne. Bardzo lubię także Park Narodowy Krugera, który pamiętam z dzieciństwa, zamieszkany przez wiele zwierząt, co daje duże możliwości fotografom.

Od jakiego sprzętu zaczynałeś i z jakiego korzystasz obecnie? Twoje zdjęcia zachwycają między innymi dlatego, że potrafisz złapać ulotne chwile w najlepszym momencie – masz na to jakiś patent?

I. Pretorius: Zaczynałem od body Canon 10D z obiektywem Sigma 50-500mm. Obecnie mam szczęście używać body Canon 1Dx z obiektywem 600mmf/4. Posiadam poza tym obiektywy Canon 70-200mmf/4 i Canon 16-35mmf/2.8, używam też body Nikon D4 z obiektywem Nikon 200-400mmf/4. Nowoczesne urządzenia pozwalają coraz lepiej redukować szumy i robić coraz więcej zdjęć w ciągu sekundy, jednak zawsze powtarzam, że to osoba za aparatem jest najważniejsza. Największą różnicę robi kreatywność.

Z roku na rok przybywa Ci doświadczenia i pojawiają się nowe przemyślenia, czy chciałbyś się czymś podzielić z nowym pokoleniem fotografów?

I. Pretorius: Kiedy spoglądam na zdjęcia, które zrobiłem wiele lat temu, dostrzegam dobre zdjęcia, które wówczas mi się nie podobały. To znaczy, że jako fotograf też się dojrzewa. Jeśli miałbym coś poradzić, to nie usuwać zdjęć za szybko, szczególnie, kiedy się zaczyna swoją przygodę. Oczywiście, jeśli zdjęcie są nieostre albo w kadrze nie mieszczą się nogi ptaka, można zdjęcia usuwać, ale warto zostawić takie, które wzbudzają mieszane uczucia.

 Na Twoich zdjęciach zwierzęta wydają się bliskie – dosłownie i w przenośni – jak to robisz?

I. Pretorious: W Afryce większość zdjęć jest robiona ze specjalnych samochodów, ze względu na bezpieczeństwo. Zwierzęta przywykły do tych pojazdów i mając taką przewagę, dzięki długich ogniskowych, łatwo wypełnić nimi cały kadr.

Próbowałeś fotografować owady?

I. Pretorius: Posiadam makro obiektywy, ale bardzo rzadko ich używam.

Otrzymujesz jakieś głosy wsparcia z Polski?

I. Pretorius: Największe wsparcie otrzymuję z rodzimej RPA. Mogę liczyć na pomoc także w USA, UK, Niemczech, Australii i Nowej Zelandii.

O swoich fotograficznych łowach będziesz mógł opowiadać wnukom przy kominku. Jaka jest Twoja najciekawsza historia?

I. Pretorius: Obozowałem kiedyś na pustyni Kalahari w RPA w lipcu. Kalahari to oddalona część mojego kraju, po której zwierzęta wędrują wolno. Jeśli chcesz tu spać, lokujesz się na kawału piasku pod drzewem. Nie ma płotów, ani udogodnień, tylko Ty i dzika Afryka. Kocham to! Spędziłem wtedy sporo czasu na kempingu, ale na kilka musiałem się przenieść do innej części rezerwatu. Składałem swoje rzeczy – namiot, materac, butla gazowa, krzesła. Kiedy zwijałem namiot, zauważyłem dwie lwice leżące na drodze około 80 metrów ode mnie, obserwowały mnie. Przestraszyłam się, wiedziałem, że w kilka sekund mogą do mnie dobiec i zrobić ze mnie poranną przekąskę. 20121009_8746Wskoczyłem szybko do auta, na szczęście nie było daleko. Jak tylko się schowałem, lwice wstały i przyszły do moich rzeczy. Pokręciły się wkoło, powąchały, a jedna z nich zainteresowała się moim materacem. Obwąchała go, złapała w paszczy i poszła. Potrzebowałem go na kilka kolejnych noc, na piasku Kalahari bardzo ciężko się śpi. Jedynym rozwiązaniem, jakie mi przyszło do głowy, było trąbienie. Hałasowałem, machałem rękami w powietrzu, ale bez rezultatów. Lwica na chwilę opuściła materac, spojrzała w moją stronę i ponownie go wzięła, jakby się świetnie bawiła i chciała pokazać swoją przewagę. Próbowałem jeszcze kilka razy, ale efekt był wciąż ten sam – lwica szła przed siebie. Jechałem za nią długi czas, ale w pewnym momencie zarośla stały się za gęste i pozostało mi obserwowanie jak lwica znika w dali z moim materacem. Więcej nie wiedziałem ani lwicy ani materaca. Przez kolejne noce spałem na piasku Kalahari, który stawał się wyjątkowo twardy o 3 nad ranem, kiedy nie mogłem już znaleźć wygodnej pozycji i myślałem o lwicy i moim materacu. Mam nadzieję, że z chociaż ona się wysypiała! 

Kto jest dla Ciebie autorytetem w dziedzinie fotografii? Czy masz ulubionych fotografów?

I. Pretorius: Lubię prace francuskiego fotografa Vincenta Munier. Jego “biały” i prosty styl naprawdę do mnie przemawia.  Kiedy dorastałem byłem fanem Nicka Nicholsa, fotografa National Geographic oraz ojca fotografii ptaków – Arthura Morrisa.

Jak się uczyłeś fotografii? Jakie książki o fotografii byś polecił?

I. Pretorius: Uczyłem się sam i większość materiałów znajdowałem w sieci. Najwięcej wiedzy zdobyłem dołączając do forów o fotografii przyrodniczej, na których autorzy komentują swoje zdjęcia. Dzielą się swoją wiedzą o aspektach technicznych oraz twórczej stronie fotografii. Fora, które mogę polecić, to www.naturescapes.net i www.birdphotographers.net

 Czy masz jakieś rady dla początkujących fotografów?

I. Pretorius: Fotografia to częściowo technika, a częściowo twórczość. Jeśli zaczynasz swoją przygodę, znajdź miejsce, blisko swojego domu, zamieszkałe przez dzikie zwierzęta, nawet jeśli nie będą to wyjątkowe gatunki. Przychodź tam regularnie i fotografuj te same zwierzęta przez dłuższy czas pod różnymi kątami, w różnych konfiguracjach, korzystając z różnych obiektywów i warunków oświetleniowych, w ten sposób opanujesz technikę i nauczysz się ociągać określone efekty w konkretnych warunkach.

About Author

Kamila Stefek

Kamila Stefek

Related Articles

0 Comments

No Comments Yet!

There are no comments at the moment, do you want to add one?

Write a comment

Write a Comment

Podaj wynik: *